w latach 19872019




Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.
Ernest Hemingway, Stary człowiek i morze




       Kapituła Nagrody im. Ludomira Benedyktowicza w Siedlcach w składzie:

Małgorzata Biały, Zofia Czapska, Maria Gadomska, Henryk Kaczorowski, Sławomir Kordaczuk, Ryszard Kowalski, Tadeusz Kuć, Wojciech Maciejewski, Sławomir Musiej, Grzegorz Skwarek, Grzegorz Welik, Andrzej Węcowski

20 listopada 2019 roku po raz 31. przyznała „siedleckie Noble” w trzech kategoriach:


          I. Dr hab. Violetta Machnicka (prezes Siedleckiego Towarzystwa Naukowego)


za osiągnięcia naukowe i osobiste zaangażowanie w działalność Siedleckiego Towarzystwa Naukowego

(laudacja: Sławomir Kordaczuk – p.o. dyrektora Muzeum Regionalnego w Siedlcach)


          II. Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Łukowskiej „Łukowiacy”


za działalność artystyczną

(laudacja: Grzegorz Skwarek – dyrektor Łukowskiego Ośrodka Kultury)


          III. Wojciech Radzikowski (współwłaściciel „Piekarni Ratuszowa Radzikowscy”)

za działalność społeczną i charytatywną

(laudacja: Grzegorz Welik – dyrektor Archiwum Państwowego w Siedlcach)



       Uroczyste wręczenie medali autorstwa Wieczysława Szuma z Siemiatycz, dyplomów i okazałych bukietów róż odbyło się 1 grudnia 2019 roku w Muzeum Regionalnym w Siedlcach przy ul. Piłsudskiego 1.

       Nagroda przyznawana jest od roku 1987, o czym przypomniała przewodnicząca Kapituły, Zofia Czapska. Do tej pory uhonorowano w ten sposób 100 wybitnych przedstawicieli (osoby indywidualne, instytucje, organizacje) życia społecznego, kulturalnego, literackiego, artystycznego i patriotycznego, odznaczających się nieprzeciętnymi zasługami w działalności na rzecz Siedlec i regionu.

       Nieprzypadkowo nagrody wręczane są 1 grudnia – dzień ten jest rocznicą śmierci patrona, Ludomira Benedyktowicza – leśnika, powstańca styczniowego, malarza i publicysty, urodzonego w Świniarach (dziś gmina Mokobody) 8 sierpnia 1844 roku i zmarłego 1 grudnia 1926 roku we Lwowie:

Przygotowany przez ojca do zawodu leśnika, nie przestawał marzyć o studiach malarskich. Na losy Benedyktowicza decydujący wpływ miał udział w powstaniu styczniowym 1863 roku. Jako dowódca oddziału wpadł z przyjaciółmi w zasadzkę. Ludomir dostał postrzał w lewę ramię. Półprzytomnemu Kozak odciął prawą dłoń. Przeprowadzona bez znieczulenia amputacja lewej ręki uratowała powstańca. Cena, którą Benedyktowicz zapłacił za patriotyzm była wielka. Okaleczony, musiał uciekać przed represjami do Galicji. Przedwczesny powrót na Podlasie skończył się aresztowaniem i osadzeniem w Cytadeli Warszawskiej. Uwolniony dzięki staraniom rodziny i przyjaciół osiadł w Warszawie. Przeżyty koszmar nie złamał młodego wciąż Ludomira. Teraz dopiero dostrzegł szansę zrealizowania  marzeń o studiach malarskich. Przy pomocy obrączki, zakładanej na kikut prawej ręki i mającej zacisk na pędzel, podjął próbę malowania. Dzięki biegłości, jaką nabył mógł podjąć studia w Monachium, gdzie spotkał okaleczonych w powstaniu malarzy – Adama Chmielowskiego i Maksymiliana Gierymskiego. Z Monachium Benedyktowicz wrócił do kraju i osiadł w Krakowie, gdzie doskonalił warsztat w pracowni Jana Matejki.

Kapituła


       Grób Ludomira Benedyktowicza – artysty, bohatera, człowieka o nieugiętym charakterze – znajduje się na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.


       O życiu i działalności Benedyktowicza ciekawie opowiedział trener, malarz, podróżnik, złotnik i fotograf, Michał Godlewski, również wywodzący się ze Świniar, odwołujący się do biografii Tomasza Adama Pruszaka Polski Barbizończyk. Losy i dzieło Ludomira Benedyktowicza, wydanej w roku 2013 przez Wydawnictwo NERITON.

       Nagrody wręczyli uhonorowanym członkowie Kapituły oraz zastępca Prezydenta Miasta Siedlce, Robert Szczepanik, który w imieniu własnym, Prezydenta Miasta Siedlce, Andrzeja Sitnika, oraz wszystkich mieszkańców Siedlec stwierdził:

Dziękuję za to, co Państwo już zrobiliście. Bardzo proszę o więcej […]. Mam nadzieję, że – tak jak pan Wojciech Radzikowski powiedział – że to jest dodatkowa inspiracja […] Nie tylko dla Państwa, ale również dla innych osób, które zajmują się różnymi dziedzinami naszego życia. Żeby nam wszystkim żyło się łatwiej, przyjemniej, mądrzej, sprawniej. Jakbyśmy tego nie nazwali.

      Dodatkową, subtelną ozdobą uroczystości była gra na trąbce Antona Fartushnyi’a – instruktora muzyki w Łukowskim Ośrodku Kultury oraz członka Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Łukowskiej „Łukowiacy”.

Sławomir Kordaczuk




Fot. Krzysztof Cabaj, Violetta Machnicka

Kapituła i Laureaci Nagrody im. Benedyktowicza

Nagroda im. Benedyktowicza - awers

Nagroda im. Benedyktowicza - rewers