W piątek, 17 kwietnia 2015 roku, na zaproszenie hrabiny Beaty Harris odbyło się otwarcie dwóch wystaw Muzeum Regionalnego w Siedlcach, czynnych do 31 października br. w Pałacu w Korczewie. Autorem obu wystaw jest wicedyrektor muzeum, Sławomir Kordaczuk, który podczas wernisażu przedstawił pokaz multimedialny, wprowadzający w tematykę ekspozycji, zakończony apelem do uczestników spotkania o ratowanie nie tylko zabytków ilustrujących bogatą historię naszego regionu, ale i utrwalanie w formie fotografii dynamicznie zmieniającego się pejzażu kulturowego.
      Wśród gości wernisażu byli m.in.: mec. Ewa Romanowska, dyr. Delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach Andrzej Silny, wójt gminy Korczew Sławomir Wasilczuk oraz dyr. Zarządu Fundacji im. Tadeusza Łopuszańskiego z Rydzyny Maciej Ostrowski wraz z małżonką Elżbietą.
       Wystawę fotograficzną
Szlacheckie siedziby.
Dwory i pałace wschodniego Mazowsza,
południowego Podlasia i północnej Lubelszczyzny
zaprezentowano w służącej od wielu lat podobnym celom Sali Różowej. Obszar sfotografowanych obiektów wskazany jest w tytule wystawy. Dzięki niej można się zapoznać z historią oraz stanem obecnym dworów i pałaców wzniesionych głównie w XIX wieku.
       Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć Pałacu w Korczewie, miejsca najbardziej nasyconego historią w pow. siedleckim. Dzieje tych dóbr sięgają 1401 roku, gdy dobra te zostały nadane rycerzowi Pretorowi. Inny rycerz o imieniu Grot otrzymał majątek ziemski w tamtych czasach w pobliskiej miejscowości – w Tokarach nad Toczną. Dziś w tym miejscu stoi dwór, będący siedzibą dawnych właścicieli także Duplewic i Łysowa, rozsławionego przez Stefana Żeromskiego.
    Duplewice to obecnie sąsiadująca z Korczewem wieś Dąbrowa, w której centrum odrestaurowano dwór z przeznaczeniem na Muzeum Ziemiaństwa, jako oddział właściciela wystawy. Obiekt ów z okresu jego przebudowy przedstawiony jest na fotografiach wielkoformatowych. Zwiedzający region i wystawę zaskoczeni są zakresem prac przywracających proporcje i urok dawnej siedziby ziemiańskiej o nazwie Natolin. Jej nazwa pochodzi od imienia córki właścicieli majątku, obiektu miłosnych uniesień wspomnianego wyżej pisarza.
       Podobnie interesujące historie można przypomnieć o każdym innym zabytkowym obiekcie. Autor wystawy zaprasza do obejrzenia ich również w terenie, gdyż coraz więcej spośród nich odbudowuje się i przywraca kulturze narodowej. Przykładami osób mających znaczące osiągnięcia we wspomnianej dziedzinie oraz wzbudzających szacunek i podziw są m.in.: Beata Harris (Korczew), Małgorzata i Krzysztof Borkowscy (Mościbrody), Małgorzata i Waldemar Gujscy (Gałki), Ewa i Jan Romanowscy (Niwiski), Monika Gawrylak (Rudno), Maurycy Zając (Patrykozy). Natomiast wyjątkowym zjawiskiem jest w tej grupie postawa Iwony i Dariusza Sutkowskich. Prowadząc tylko jeden supermarket, odbudowali aż trzy zabytkowe siedziby ziemiańskie! Nietrudno sobie wyobrazić, jakim mocarstwem, nie tylko turystycznym, mogłaby stać się Polska, gdyby właściciele sieci supermarketów odpowiednio inwestowali w odbudowę i ochronę zabytków kulturowych.


●●●


      Drugą wystawę zatytułowaną


Podlaskie ślady broni V-1 i V-2. Tak się zaczęła droga w Kosmos
zmontowano w sali z pozoru nieprzygotowanej do pokazów kulturowych, w tym ekspozycyjnych. Jednak jej ściany z surowej cegły i sufit z drutami pozostałymi po konstrukcji stropu spotęgowały nastrój przypominający trudne lata wojenne. Na podłodze wyklejono taśmą zarys rakiety V-2 w skali 1:1, dającej wyobrażenie naturalnej wielkości broni. Prawdę mówiąc, zabrakło podłogi o długości 14 metrów, bowiem takiej wysokości była ta pierwsza w historii ludzkości rakieta balistyczna, pozostałą więc część umieszczono na ścianie.

     Historię rozwoju niemieckiej broni rakietowej i okres prób na ziemiach polskich, w tym na Podlasiu, Mazowszu i Lubelszczyźnie, Autor wystawy przedstawił na mapach, planach i własnych fotografiach. Natomiast w gablotach wyeksponowano oryginalne części rakiet V-2 pozyskane z miejsc wybuchów.

       Pierwsza próbna rakieta wybuchła na Podlasiu 20 kwietnia 1944 roku w Ogrodnikach, na południu pow. siemiatyckiego. Wręg konstrukcyjny z tej detonacji daje wyobrażenie o średnicy broni.

     Inne wybuchy następowały m.in. w Korczewie i pobliskim Drażniewie oraz na kolonii Podraczynie sąsiedniej wsi Dąbrowa. Nie tylko miejsce, ale data i godzina tego wybuchu są znane. W wernisażu wziął udział Eugeniusz Maliszewski – to na jego polu nastąpił wspomniany wybuch, a przechowane od czasu wojny szczątki rolnik przekazał do zbiorów Muzeum Regionalnego w Siedlcach.

       Rewelacją nie tylko w skali krajowej jest zestaw przedmiotów przeznaczonych do użytku pokojowego, codziennego, np. w kuchni, wykonanych z materiałów pozyskanych ze szczątków wybuchających próbnych rakiet. Wśród nich jest też gong przeciwpożarowy zrobiony z butli bomby V-1, jaka detonowała na gruntach wsi Jadwisin w pow. sokołowskim.

        Eksponowane zabytki stanowią część najbogatszej w Polsce kolekcji elementów rakiet V-2. Za stworzenie tego zbioru w Muzeum Regionalnym w Siedlcach Autor wystawy otrzymał kilka lat temu najwyższy laur kolekcjonerski w kraju, jakim jest Honorowa Nagroda Hetmana Kolekcjonerów Polskich Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach.

Sławomir Kordaczuk

Prezes Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów

Wicedyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach

Członek Zarządu Siedleckiego Towarzystwa Naukowego


Autor fotografii: Sławomir Kordaczuk

Wystawa poświęcona siedzibom szlacheckim
Wystawa o szlacheckich siedzibach. Najwyżej fotografia z Dąbrowy.



Ewa Romanowska i Beata Harris w czasie wystawy
Ewa Romanowska i Beata Harris (z prawej). W tle fotografie z Korczewa.



Omówienie w czasie otwarcia wystawy
Od prawej stoją: wójt S. Wasilczuk, dyr. A. Silny, prezes M. Ostrowski, E. Ostrowska. W centrum zdjęcia umieszczony na schemacie rakiety V-2 wręg konstrukcyjny z wybuchu w Ogrodnikach.



Eugeniusz Maliszewski obok gabloty z częściami pozyskanymi z wybuchu na jego polu
Eugeniusz Maliszewski obok gabloty z częściami pozyskanymi z wybuchu na jego polu.